Wszystko mogę w tym, który mnie wzmacnia, w Chrystusie. (Flp.4.13)
Odnowa postu i kultury stołu drogą do zdrowia
Posiłki przygotowywane z radością, razem z najbliższymi są tymi najbardziej odżywczymi. Chodzi tu przede wszystkim o wspólnie spędzony czas, którego tak często szkoda nam poświęcić. Jemy sporo, będąc przy tym niedożywionymi. Wszystko to kosztem wygody powiązanej z wysoko przetworzoną żywnością.
Kiedy pojawia się problem, szukamy zatem szybkich rozwiązań. Często zaczynamy się głodzić, sądząc, że takie poświęcenie przyniesie wymierne efekty. Wychodzimy z fałszywego przekonania, że jeśli nie będziemy jeść, to wszystko samo się wyreguluje.
 
Pokarmy zostały stworzone, aby nas żywić i leczyć.
Trudno jednak zachęcić do refleksji nad wybujałą pasją do jedzenia jako namiętnością negatywną albo grzechem. W czasach kulinarnego szaleństwa jest to dyskurs wybitnie niewygodny. Zresztą w powszechnym rozumieniu trudno o negatywną ocenę dobrodziejstw zdrowej kuchni oraz radości życia związanej z biesiadą. Czyż nie jest to wręcz ewangeliczna idea optymistycznej wizji kultury stołu i jedzenia? Jednak na tym samym stole, który powinien dawać radość, rodzą się patologie wynikające z braku równowagi i niewłaściwego stosunku do pokarmu. Bulimia i anoreksja, dwie krańcowe postawy wobec jedzenia, sprawiają, że zmienia się ono w przyczynę destrukcji człowieka. Ten problem coraz częściej dotyka bardzo młodych ludzi, najczęściej ma źródło w niewłaściwych relacjach rodzinnych. Rodzice, którzy są odpowiedzialni za tworzenie atmosfery wokół stołu, powinni z większą uwagą uczyć swoje dzieci mądrej postawy wobec jedzenia. Dzieci, mając poczucie odrzucenia i samotności, zaczynają wzbudzać w sobie niezdrowe instynkty, bo pragną w ten sposób zwrócić na siebie uwagę, odzyskać miłość rodzicielską. 
Nasze jedzenie stało się zwykłym paliwem, często fatalnej jakości.
 Zjadamy cokolwiek, co – możliwie jak najszybciej – wpadnie nam w rękę, zatruwając organizm niestrawionym pokarmem. Stół zaś, który jeszcze do niedawna był w naszych domach wyjątkowym miejscem, przeistoczył się obecnie w coś w rodzaju półki, na której można położyć cokolwiek. Zapominamy, że jedzenie powinno być czynnością, która w pełni uwzględnia człowieka, a nie taką, która go uprzedmiotawia, skazując na monotonię i banalność pożywienia. Kiedy pojawia się problem, szukamy zatem szybkich rozwiązań. Często zaczynamy się głodzić, sądząc, że takie poświęcenie przyniesie wymierne efekty. Wychodzimy z fałszywego przekonania, że jeśli nie będziemy jeść, to wszystko samo się wyreguluje. Przy okazji zaś – zrzucimy kilka kilogramów, podnosząc w ten sposób swoją samoocenę. Przecież smukła sylwetka kojarzy się dziś ze zdrowiem. W naszej krótkiej ziemskiej przygodzie tracimy wiele czasu na walkę i wyrzeczenia. Zadajcie sobie teraz pytanie. Kiedy ostatni raz upajaliście się zdrowym i odżywczym posiłkiem? Czerpiąc z tego przy okazji wielką radość życia. Jeżeli tego nie doświadczacie, to program Jaglany Detoks wspaniale wyreguluje ten zachwiany element waszego życia i już na zawsze wprowadzi nowe spojrzenie na stół. Wspólny posiłek i oświecenie go dziękczynieniem – nawet, jeśli jeszcze nigdy tego nie doświadczyliście – stanie się wielkim krokiem do odnowy kultury waszego stołu. Stół wypełniony Bożą obecnością może znów stać się niezwykle wymownym symbolem zdrowej polskiej rodziny. Tajemnica pokarmu położonego na stole jest bowiem pełną komunią z Bogiem i współbraćmi. O wiele łatwiej można się dzięki temu uwolnić od wszelkich form żarłoczności, chęci posiadania i przesadnego łakomstwa i zamienić je na autentyczne i naturalne pragnienia, które kierują naszym życiem poprzez działanie Ducha Świętego. Takie życie staje się wolne od wszelkich form zachłanności. 
____________
 
 
Zacznijcie więc jak najszybciej planować swój Jaglany Detoks nie tylko od strony czysto dietetycznej – postarajcie się wprowadzić również zmiany w uświęcaniu posiłków i w uważniejszym ich spożywaniu. Jedzenie dzielone z innymi możne być terapią oraz metaforą niewyczerpanego doświadczenia Boga. Nasz stół, nawet obficie zastawiony, staje się wówczas doświadczeniem obfitości pochodzącej od samego Stwórcy. Warto jednak sobie uświadomić, że do zachowania tej równowagi potrzebne jest zarówno świadome ograniczenie jedzenia, jak i docenienie głębi znaczenia postu. Tylko wtedy zrodzi się w nas prawdziwe pragnienie spotkania z Bogiem, który mieszka w naszym sercu.

____________
 

Proponowane artykuły

Wybierz jedną z kategorii lub rozwijaj się w każdej z nich